sierpień15

weekendowo

dodano: 15 sierpnia 2011 przez szymanska25


Notka jest notką konkursową.
Bierze udział w konkursie Falvit mama

Od soboty czzuje sie fatalnie. Chyba dopadł mnie jakis wizus, bo w nocy z soboty na niedzielę wymiotowałam strasznie, bolały mnie stawy i mięśnie i czekałam na smierć :( W niedzielę czułam się jak wywłoka, zmęczona, obolala a do tego mialam problem z oddychaniem. Całe szczęście mama była w domu i mogła się zając synkiem, bo nie dałabym rady :( mąz umierał z niepokoju, ale co może poradzić będąc 2500 km od domu :(

Dzis jest juz znacznie lepiej, czuje się nawet dobrze, ale zebra mnie bola chyba od wymiotów :(

na szczęście Kruszynce chyba nic nie jest, bo fika jak szalone :)

 

 

Dzis pogoda barowa, leje i jest zimno. Synuś smacznie śpi, więc lece poczytać co u Was :)




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
gabrielal 16 sierpnia 2011 gabrielal napisała:

Życzę zdrówka! Kiepska to sprawa, gdy takie paskudztwa człowieka dopadają. Dobrze chociaż, że na synka nie przeszło - bo takie wirusówki lubią niekiedy wszystkich wkoło "zaliczyć". Pozdrawiam:)


zgłoś
szymanska25 16 sierpnia 2011 szymanska25 napisała:

dziękuję :) ja juz jestem zdrów jak ryba, ale dzis niestety dopadlo synka. Filip ma okropne rozwolnienie :(